W klapkach Kubota dokoła świata

Zapiski z dziennika… Dziennika Bałtyckiego.

Na Galapagos pływali z żółwiami, w Boliwii sprzedawali kanapki a’la Polaco. O dwuletniej podróży dokoła świata, w którą Maja Szymańczak i Michał Kitkowski wybrali się autostopem, szanując ludzi, pieniądze i czas – pisze Irena Łaszyn.

DSC_0001 (2) Czytaj dalej

Reklamy

Niekonieczny koniec

Odwiedziliśmy Urugwaj zwany Szwajcarią Ameryki Południowej. Tak jak inne określenia typu Wenecja Azji czy Paryż Antarktyki – nijak się nie miało do tego kraju. Niemniej gdyby już chcieć się dopatrzeć podobieństw, to chyba zbiorem wspólnym byłby spokój, bezpieczeństwo i stosunkowo wysoki poziom życia obywateli oraz zabezpieczenia socjalne, na które stać zazwyczaj kraje europejskie. Najlepszym przykładem stabilności była starsza para Argentyńczyków, która zabrała nas na stopa. W Argentynie przeżyli trzy kryzysy, które trzy razy wyczyściły ich z oszczędności. Przeczuwając nadejście kolejnej katastrofy ekonomicznej postanowili na starość osiedlić się w Urugwaju.

Urugwaj - tradycja i nowoczesność

Urugwaj – tradycja i nowoczesność

Czytaj dalej

A ty noś, noś, noś Klapki Kubota jak my!

Drodzy internauci, argonauci i kosmonauci!

W dniu dzisiejszym można zacząć na nas głosować (tylko przez tydzień, od 11.01 do 20.01.2011) w konkursie na podróżniczego Bloga Roku na onecie. Jeżeli lubicie naszą twórczość i/lub Klapki Kubota, pomóżcie nam wysyłając smsa (z jednego numeru telefonu można wysłac tylko jednego smsa) na numer 7122 (koszt SMSa to 1,23 zł brutto – pol piwa, 3 pety, a pieniądze idą na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych) z wiadomością D00075 (trzy zera w środku). A nóż, widelec o wyczynach Klapek dowie się cała Polska i od tego dnia, zakładając je na basen czy na wyprawę do Społem, zostaniesz obdarzony większą dozą szacunku i sympatii.

Klapki Kubota a Blog Roku 2010 Onet

Drodzy czytelnicy i słuchacze (działu muzycznego i video)!

Klapki Kubota State Of Mind biorą udział w konkursie na Bloga Roku 2010 przeprowadzanym przez Onet.pl. Jest to jedna z tych niewielu okazji, gdzie można rozpropagować naszego bloga i dotrzeć do większej grupy internetoczytaczy. Już teraz komentarze zostawiają jeszcze przez nas niepoznani, ale jakże sympatyczni ludzie – właściciele nie tylko klapek, ale i ciągników rolniczych Kubota! Bardzo chcielibyśmy, aby ten blog trafił pod strzechy jak największej liczby Polaków, z którymi chcielibyśmy podzielić się spostrzeżeniami na temat otaczającego nas świata i wprowadzić ich w ten stan umysłu, w którym my trwamy już od ponad 8 miesięcy.
Byłoby nam niezmiernie miło, gdybyście, nasi drodzy Milusińscy, zagłosowali na nas (głosowanie trwać będzie od 11.01.2011 godz. 15.00 – 20.01.2011 godz. 12.00, o szczegółach będziemy informować na bieżąco) i dali nam możliwość poddać się ocenie jurorów. Klapki Kubota w Onecie, a kto wie, może w TVN, byłyby miłym trybutem dla tego, klasycznego już obuwia za dyche.

Z góry dziękujemy,
Maja Szymańczak i Michał Kitkowski
z Gdańska, z Polski, z Malezji, ze świata!

Reisefieber (tłum.) – Biegunka Podróżnych

Do wyjazdu coraz bliżej. Gorączka atakuje napadami po załatwieniu kolejnej sprawy, która zbliża do wyjazdu, powodując nadmierne pobudzenie paraliżujące wszelkie działania – popadanie w euforię i uzasadnioną radość, gonitwę myśli, które gnają w jednym tylko kierunku – do wyjazdu! Czas do rozpoczęcia wyprawy kurczy się, ściska. Pod wpływem tego podciśnienia wystrzelimy w drogę. Gładkie przejście między stanem przedwyjazdowym a wyjazdem jest niemożliwe. Mamy wszystko, co potrzebne, a z czasem obrastamy w rzeczy mniejzbędne. Czekam momentu, w którym szpony przygody wciągną mnie w wir wydarzeń i jak żeglarz na wzburzonym ocenie zmierzę się z tym ogromnym światem pełnym przyjaznych i pomocnych ludzi.

Raisefuhrer

Przygotowania do wyprawy

Wiza jest nadal ogólnie obowiązującym na świecie ogranicznikiem czasu pobytu. Mytem, które należy uiścić za możliwość przebywania na skrawku ziemi. Od wieków możliwości korzystania z danego terytorium na ziemi starano się  ograniczyć za pomocą pieniędzy: dopóki je miałeś, byłeś przydatny. Ubogich nie potrzebujemy. Ubogi nie ma pieniędzy na myto, ubogi musi zostać tam, gdzie po raz pierwszy postawił swoją stopę na ziemi. Wolność dają pieniądze, choć w takim układzie niewolą jest mus posiadania pieniędzy.
Pozostałości kolonializmu są aktualne – biali europejczycy mogą wyjechać wszędzie, Azja musi dobijać się do wrót Europejskiej fortecy. Przykładem Uzbecy: na 100 osób aplikujących o wizy polskie, otrzymuje ją tylko jedna. Chyba tylko Ameryka może pokazać nam jeszcze figę z makiem z pasternakiem.
Tyle rozważania – my wizy już mamy, więc ucha natężam ciekawy i słyszę głos z Manieczek. Jedźmy, DJ woła: JAZDAAAAAAAAAA!!!!